Próchnica zębów u dzieci
Bobasy

Próchnica u dzieci i pierwsza wizyta u dentysty – czyli kiedy bajtlowi zajrzeć w zęby?

Myć zęby maluchowi, czy nie myć? – oto jest pytanie! Jak zapobiegać próchnicy u dzieci? Jakie konsekwencje może nieść za sobą choroba próchnicowa w dzieciństwie? No i najważniejsze – leczyć zęby mleczne, czy „czekać aż wypadną”?

 

W kwestii higieny jamy ustnej i zapobiegania chorobie próchnicowej niestety nie mamy się czym chwalić. Pamiętam z czasów studiów opowieści o szwedzkich studentach, którzy przyjeżdżali do Gdańska, żeby na własne oczy zobaczyć i zbadać pacjentów z próchnicą, bo w krajach skandynawskich to rzadkość. A w Polsce – według aktualnych badań – próchnica zębów u dzieci dotyczy co drugiego 3-latka, blisko 100% dzieci w 6 i 7 roku życia, a 40% 18-latków ma braki w uzębieniu stałym spowodowane powikłaniami próchnicy.

 

Próchnica zębów u dzieci (zwłaszcza zębów mlecznych) to problem często bagatelizowany, podczas gdy może być przyczyną zmian zębów stałych (a kolejne już nie wyrosną), wad zgryzu, infekcji (w tym nawracających infekcji górnych dróg oddechowych) oraz tych ciężkich, uogólnionych. Może także przyczyniać się do wystąpienia zaburzeń w rozwoju mowy (a co z tym związane – również intelektualnych i emocjonalnych), a uniemożliwiając prawidłowe żucie utrudnia właściwe odżywianie. Ze względów estetycznych natomiast, może zaburzać prawidłowy rozwój psychospołeczny dziecka.

 


DLACZEGO MOJE DZIECKO MA PRÓCHNICĘ?

Główną przyczyną próchnicy zębów jest obecność bakterii próchnicotwórczych (kariogennych) przy jednoczesnym nieprawidłowym, zbyt częstym podawaniu pokarmów bogatych w cukry. Bakterie w obecności cukru wytwarzają kwasy, które uszkadzają szkliwo zębów, powodując jego demineralizację. Spożywanie słodkich napojów, owoców cytrusowych częściej niż dwa razy dziennie, czy słodyczy istotnie zwiększa ryzyko rozwoju próchnicy. Ponadto, udowodniono, że produkty, zawierające cukry o odczynie kwaśnym są znacznie bardziej próchnicotwórcze. Do pokarmów tych zaliczamy przede wszystkim soki owocowe, czy gazowane napoje słodzone. Równie istotna jest częstość spożywania pokarmów kariogennych. Czas niezbędny do neutralizacji kwaśnego środowiska przez ślinę może wahać się od ok. 40 minut do nawet 2 godzin. Mniej szkodliwe jest spożywanie produktów zawierających cukier podczas głównego posiłku niż pomiędzy posiłkami.

 

Bardzo istotny jest również czas zalegania pokarmu w jamie ustnej. Im bardziej lepki i kleisty (papki, purée, miksowane zupki itp.) i dłużej przetrzymywany w ustach, tym ryzyko rozwoju próchnicy dziecięcej jest większe. Dlatego tak ważne jest, by w miarę wprowadzania pokarmów uzupełniających, pojawiania się kolejnych zębów i nabywania zdolności gryzienia i żucia przez dziecko, zmieniać konsystencję podawanych produktów (więcej o konsystencji pokarmów i rozszerzaniu diety niemowlaka). Demineralizacji szkliwa sprzyja również podawanie pokarmów bądź płynów zawierających cukry przed snem. W czasie snu znacznie zmniejsza się wydzielanie śliny, która w naturalny sposób (m.in. poprzez wypłukiwanie resztek pokarmu, czy działanie buforujące kwasy), chroni przed rozwojem choroby próchnicowej.

 

Podsumowując – częste spożywanie pokarmów zawierających cukry, zwłaszcza miękkich i kleistych, sprzyja utrzymywaniu się kwaśnego odczynu płytki nazębnej i demineralizacji szkliwa, a niewłaściwy sposób żywienia jest głównym czynnikiem ryzyka rozwoju próchnicy zębów. Co ważne, mleko kobiece, pomimo zawartości cukru – laktozy – nie jest czynnikiem próchnicotwórczym. Należy pamiętać jednak, że długotrwałe i nocne karmienie może zwiększać ryzyko rozwoju choroby próchnicowej.

 


JAK DO JAMY USTNEJ DZIECKA TRAFIAJĄ BAKTERIE PRÓCHNICOTWÓRCZE?

Drobnoustroje próchnicotwórcze najczęściej pochodzą od matki lub innych osób sprawujących opiekę nad dzieckiem. Przenoszeniu patogenów sprzyjają nieprawidłowe zachowania higieniczne, takie jak np. oblizywanie smoczka i łyżeczki, całowanie dziecka w usta. Badania dowodzą, że stan zdrowia jamy ustnej rodziców lub innych bezpośrednich opiekunów ma ścisły związek z ryzykiem rozwoju próchnicy. Według szwedzkich badań, dzieci rodziców z niskim wskaźnikiem próchnicowym mają o połowę mniej zmian próchniczych. Innymi słowy – dbałość o zdrowie własnego uzębienia, przestrzeganie zasad higieny, regularne wizyty stomatologiczne mogą zmniejszyć ryzyko rozwoju próchnicy wczesnego dzieciństwa (nazywanej również próchnicą butelkową, próchnicą smoczkową, niemowlęcą, czy wargową).

 

Co również bardzo ważne – już w czasie ciąży kobieta powinna szczególnie dbać o stan zdrowia jamy ustnej. Obecność próchnicy i zmian zapalnych przyzębia może wpływać na czas trwania ciąży, niską masę urodzeniową dziecka, nieprawidłowe tworzenie zawiązków zębowych i ewentualne infekcje. Natomiast niewłaściwa dieta w ciąży (nadmiar cukrów, zwłaszcza sacharozy, nieodpowiednia podaż białka, składników mineralnych i witamin, szczególnie A, C, D) może skutkować większą podatnością na zmiany próchnicowe, mniejszym rozmiarem zębów, czy nieprawidłowym wapnieniem zębiny. Jeśli do tych czynników dołożymy genetycznie uwarunkowaną skłonność do próchnicy – wówczas zmiany chorobowe mamy jak w banku.

 


JAK SZCZOTKOWAĆ ZĘBY MALUCHA?

Często pierwszą szczoteczkę dzieci dostają do ręki dopiero, gdy rodzice uznają, że są w stanie same szczotkować zęby. Natomiast Polskie Towarzystwo Stomatologii Dziecięcej zaleca, by pielęgnację jamy ustnej rozpoczynać w pierwszych miesiącach życia (najpóźniej po wyrznięciu pierwszego zęba). W tym celu należy regularnie oczyszczać wały dziąsłowe, pierwsze zęby mleczne i błonę śluzową. Stosować można nawinięty na palec gazik, naparstek z mikrofibry lub silikonową szczoteczkę. Szczotkowanie z użyciem pasty z fluorem należy rozpocząć po pojawieniu się pierwszego zęba (osobny wpis o produktach stosowanych w higienie dziecięcej jamy ustnej znajdziecie na blogu już wkrótce).

 

Ponadto, zalecane jest, aby to rodzic do 7-8 roku życia szczotkował zęby dziecka, jednocześnie ucząc je prawidłowej techniki mycia zębów. W kolejnych latach do zadań rodzica należy poprawianie po dziecku oczyszczania zębów. Jeśli to konieczne, zabiegi takie można kontynuować nawet do 10 roku życia.

 

W ferworze szczotkowania zębów, nie należy zapominać o oczyszczaniu języka. Przed wyrznięciem się pierwszych zębów grzbiet języka jest powierzchnią, na której gromadzić się mogą bakterie próchnicotwórcze, a w kolejnych miesiącach i latach życia – resztki pokarmowe, sprzyjające namnażaniu się drobnoustrojów. Jak donoszą badania – dzięki właściwym zachowaniom higienicznym jamy ustnej można w około 50% zahamować wzrost częstości występowania próchnicy oraz poprawić stan dziąseł.

 


PIERWSZA WIZYTA U DENTYSTY – KIEDY?

Zgodnie z zaleceniem WHO, dziecko pierwszy raz powinno odwiedzić gabinet stomatologiczny między 6 a 12 miesiącem życia. Do dentysty należy zgłosić się w tym czasie nawet, jeśli maluch nie ma jeszcze zębów. Kolejne wizyty powinny odbywać się w regularnych odstępach czasu – mniej więcej co 6 miesięcy. Pamiętaj, że wizyta u dentysty to nie tylko kontrola uzębienia i leczenie ewentualnych ubytków. Stomatolog w tym czasie udzieli Ci informacji dotyczących higieny jamy ustnej właściwej dla wieku oraz może zaproponować działania zapobiegające rozwojowi próchnicy (jeśli uzna je za konieczne).

 

Wyniki przeprowadzonych badań wskazują, że rodzice często zgłaszają się do dentysty dopiero w momencie, gdy ubytki próchnicowe są duże i widoczne gołym okiem lub, co gorsza, dopiero, gdy pojawia się ból. Większość rodziców nie traktuje białych plam, powstających na zębach w wyniku odwapnienia (tak! to początkowe stadium próchnicy!) jako objawu niepokojącego, a jedynie jako nalot. Regularne wizyty stomatologiczne mogą temu zapobiec.

 


MLECZAKI – LECZYĆ, CZY NIE LECZYĆ?

Zdecydowanie leczyć! Oczywiście, nie należy zapominać o fakcie, że prawidłowo pielęgnowane zęby mleczne nie powinny się popsuć. Fizjologicznie, proces zastępowania zębów mlecznych zębami stałymi rozpoczyna się ok. 6-7 roku życia i trwa do 11-12 roku życia – czyli w sumie ok. 5-6 lat. W tym okresie zęby mleczne i stałe są jednocześnie obecne w jamie ustnej, tak więc nieleczone (i niewyleczone) zęby mleczne będą mogły powodować próchnicę w świeżo wyrzniętych, niedojrzałych zębach stałych. Poza tym, mogą być (i często są) źródłem miejscowej infekcji lub uogólnionego zakażenia.

 

Oczywiście, wciąż możesz spotkać się z opinią, iż „mleczaków się nie leczy, bo i tak wypadną”. Cóż, aktualne zalecenia mówią jasno – próchnicę zębów mlecznych leczyć należy i tego się trzymajmy.

 


CO MOŻESZ ZROBIĆ, BY ZMNIEJSZYĆ RYZYKO PRÓCHNICY ZĘBÓW U DZIECKA?

  • Dbaj o zdrowie własnego uzębienia, pamiętaj, by nie oblizywać smoczka i łyżeczki dziecka! – to jedne z najczęściej obserwowanych nieprawidłowych zachowań higienicznych.

 

  • Nie dosładzaj i nie dosalaj pokarmów malucha (przynajmniej do ukończenia 2 roku życia). Jak dowodzą badania, polskie dzieci spożywają zbyt dużo słodzonych pokarmów i napojów, co bezpośrednio zwiększa ryzyko rozwoju próchnicy w dzieciństwie. Po ukończeniu 2 roku życia pokarmy zawierające cukier i kwasy podawaj w czasie głównych posiłków. Substytutem cukru o działaniu przeciwpróchnicowym jest ksylitol. Można go stosować m.in. w formie syropu, nie przekraczając zalecanej dawki dobowej (8g) – większe spożycie może wywołać biegunkę.

 

  • Po wyrznięciu zębów mlecznych:
      • pamiętaj, by regularnie oczyszczać zęby dziecka– właściwa higiena jamy ustnej jest jednym z podstawowych elementów zapobiegania próchnicy

     

      • unikaj podawania dziecku butelki lub przystawiania do piersi bezpośrednio przed snem, stosowania butelki lub piersi jako uspokajacza. Stopniowo przyzwyczajaj dziecko do zaspokajania pragnienia w nocy wodą (według zaleceń, po ukończeniu 1 roku życia, dziecko nie powinno być dokarmiane w nocy). Pokarmy i napoje zawierające cukier powinny być podawane nie później, niż godzinę przed snem

     

      • zmieniaj konsystencję pokarmów wraz z pojawianiem się zębów – gryzienie zwiększa wydzielanie śliny oraz przyczynia się do prawidłowego rozwoju kości i mięśni twarzy. Wraz z rozwojem dziecka (rozpoczynając ok. 6 miesiąca życia) staraj się wprowadzać łyżeczkę, kubek i miskę zamiast butelki ze smoczkiem

     

      • w miarę rozszerzania diety, zachęcaj dziecko do spożywania pokarmów, które nie mają ewidentnych właściwości próchnicotwórczych lub wręcz działają kariostatycznie. Należą do nich: produkty pełnoziarniste, produkty mleczne (zwłaszcza twarde sery, które zawierają wapń i fosfor), świeże warzywa, produkty bogate w białko (chude mięso, drób, ryby, jaja)

     

  • Po posiłku, aby podwyższyć pH w jamie ustnej można spożywać produkty bogate w argininę (np. nasiona słonecznika, dyni, kabaczka, orzechy, kokos, fasolę, soję, czy arbuza)

 

  • Stosuj pasty z fluorem (przeznaczone dla niemowląt lub małych dzieci) do szczotkowania zębów dziecka (o pastach i rekomendowanej zawartości fluoru również przeczytasz w jednym z kolejnych wpisów). 2/3 zapotrzebowania na fluor pokrywane jest przez picie wody, dzieci nie wymagają rutynowej suplementacja tego składnika.

 

  • Regularnie odwiedzaj stomatologa z maluchem.

 

  • Stosowanie gumy do żucia bez cukru może być uzupełnieniem higieny jamy ustnej, jednak nie powinno trwać dłużej, niż 10 minut (ze względu na ryzyko wytworzenia nawyku i możliwość uszkodzenia stawu skroniowo-żuchwowego oraz przerost i bolesność mięśni żwaczy).

 

Wszystkie te zabiegi, mimo, że wymagają wiele dyscypliny, pracy z maluchem i czasu mogą przynieść bezcenną korzyść – dzieciństwo wolne od próchnicy. A więc – szczoteczki w dłoń i do dzieła! Koniecznie podzielcie się też w komentarzach Waszymi sposobami na walkę z próchnicą! Pamiętacie o dbaniu o higienę jamy ustnej od pierwszych miesięcy życia?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *